Występować każdy może, a czasem musi…

Dzisiaj trochę z innej beczki chociaż nie do końca. Wystąpienia publiczne patrząc na zarządzanie chociażby towarzyszą nam praktycznie codziennie. W przypadku gdy jesteśmy Liderem czy Brygadzistą codziennie prowadzimy odprawy przed czasem parunastu osobową grupą odbiorców. Gdy jesteśmy Menadżerem musimy przedstawiać wyniki, prowadzić spotkania czy warsztaty. Jako Leanowiec, Wdrożeniowiec czy Inżynier prowadzimy szkolenia, Kaizen Eventy. Wszystkim nam może się nadarzyć bycie prelegentem na konferencji albo prowadzenie wykładów. Wszystkie te przypadki to jakby nie patrzeć wystąpienia publiczne, z którymi nie zawsze czujemy się komfortowo. Czy są jakieś sposoby, żeby poradzić sobie ze stresem, wypaść dobrze. Otóż oczywiście że są a Baba chętnie podzieli się swoimi.

Prowadzę szkolenia, warsztaty, jestem wykładowcą, długo występowałam na scenie amatorskiej i na początku zaznaczę, że przed wyjściem przed odbiorców stresuję się zawsze. Nie jest to jednak strach, który paraliżuję, po latach wiem, że to bardziej taka mobilizacyjna nerwówka. Oczywiście zawsze gdzieś z tyłu głowy pojawia się głosik przypominający „będą Cię oceniać, jesteś na to gotowa?”. Jest jednak kilka ważnych punktów, które pomagają zapanować nad nerwami, poniżej znajdziecie te sprawdzające się u mnie, może Wam też pomogą.

Najważniejsza rzecz to być przygotowanym, zawsze. Niby banał, ale tyczy się to wszystkich wystąpień. Nawet jeśli prowadzimy odprawę dzienną z pracownikami to patrząc na to, że jest to zazwyczaj spotkanie krótkie i efektywne to musimy dokładnie wiedzieć co chcemy powiedzieć., nie rozgadywać się, nie opowiadać wrażeń z ostatniego odcinka ulubionego serialu. Krótko zwięźle i na temat. W przypadku prelekcji bądź wykładu zazwyczaj przygotowujemy prezentacje i wystąpienie. Przygotowanie prezentacji to temat na osobny wpis, ale warto zapamiętać, że prezentacja jest tylko podporą do tego co mówimy, im więcej tekstu na slajdy damy tym zazwyczaj gorzej. Dlatego dobrze sobie ćwiczyć wystąpienia z prezentacją „na sucho”, do lustra. Mi się super sprawdza nagranie się, każdy ma obecnie możliwość nagrania się chociażby telefonem. Dzięki temu można odkryć, że wykonujemy jakieś gesty czy robimy miny, z których nie zdajemy sobie sprawy i możemy nad tym popracować. U mnie są to „raperskie rączki” 😊 pracuję nad tym cały czas. Poza tym im więcej ćwiczymy i powtarzamy nasze wystąpienie tym pewniej się z nim czujemy co sprawia, że mniej się stresujemy.

Ćwiczenia oddechowe są bardzo przydatne. Nasze ciała zawsze reagują na stres więc warto nad nimi pracować. 5 głębokich wdechów i wydechów przed rozpoczęciem wystąpienia pozwala nam uspokoić pracę serca, opanować ewentualne drżenie rąk. Warto sprawdzić tą metodę i warto też regularnie stosować ćwiczenia oddechowe, dzięki którym łatwiej nam będzie radzić sobie ze stresem w codziennym życiu.

Kolejnym punktem wartym zapamiętania jest to, że o ile nie występujesz w przedstawieniu to zawsze bądź sobą. Oczywiście należy dostosować wystąpienie do okoliczności, ale, jeśli nigdy nie nosisz szpilek lub garsonek to ich nie zakładaj. Nie będziesz czuć się komfortowo co będzie tylko potęgowało poczucie niepewności i stresu. Jest do wyboru całe mnóstwo formalnej odzieży, w której będzie Ci wygodniej. Nie używaj słów, których znaczenia do końca nie rozumiesz. Tak, wiem brzmi to strasznie, ale czasem staramy się, żeby nasze wystąpienia brzmiały bardzo merytorycznie i fachowo więc wplatamy tak brzmiące słowa, które nie koniecznie nam leżą. Merytoryka to podstawa, ale możemy ją przedstawić w sposób, który dla nas oddaje ją najlepiej, jeśli nam sposób mówienia pasuje to łatwiej nam się wypowiadać i odbiorcom przyjemniej to odbierać.

Warto nawiązać kontakt z odbiorcą. W przypadku gdy jest taka możliwość zawsze staram się to robić. Dzięki temu przełamuje się lody i odbiorcy przestają być tymi strasznymi obcymi, którzy w ciszy nas oceniają a stają się grupą, której jesteśmy częścią.

Problemy techniczne w dobie online też potrafią spędzać sen z powiek. Błędy, potknięcia zdarzają się najlepszym. Nie bójcie się prosić o pomóc przy podłączeniu sprzętu czy w przypadku jakiejś nagłej usterki. Lepiej poprosić niż się samemu szarpać niekoniecznie się znając i napędzać sobie dodatkowego stresu. Mi przykładowo w trakcie wykładu online wyłączył się komputer, myślałam, że się spalę ze wstydu. Podłączyłam się szybko z powrotem i po prostu powiedziałam prawdę, obluzował się kabel zasilania czego nie widziałam. Szybko zostało to obrócone w żart i mogliśmy wrócić do tematu. Zdarza się więc naprawdę nie ma co drzeć o takie sytuacje szat.

Strach przed oceną jest chyba największym wyzwaniem. Musimy być jednak świadomi, że oceniani jesteśmy zawsze w przypadku wystąpień publicznych, jest to ich naturalny element. Tak go też musimy traktować nie dorabiając mu wielkich strasznych zębów. Jest to na pewno kwestia, do której należy podejść indywidualnie. Ja, tak jak wspomniałam na początku, zawsze o tym myślę, ale przestałam się tego obawiać. Traktuję to jako część wystąpienia a każdą ocenę czy uwagę, która do mnie trafia, jeśli jest uzasadniona i merytoryczna, traktuję jako wskazówkę, że może warto coś zmienić albo chociaż się nad zastanowić. Nauczyłam się te informację filtrować i nie przejmować się tymi, które nic do mojego rozwoju nie wnoszą a są zwykłym hejtem. Całe szczęście hejt jeszcze tak bardzo mnie nie dopadł😊. To też Wam radzę. W przypadku otrzymania opinii czy oceny, z którą nie do końca się zgadzacie nie reagujcie emocjonalnie tylko zróbcie krok w tył i spójrzcie z dystansu. A nóż ktoś Wam podsunie super pomysł na poprawienie swoich umiejętności?

Łatwo pisać trudniej zrobić, ja wiem. Nie dajcie się jednak zblokować wystąpieniom publicznym, jakimkolwiek. Znam przypadki, że ludzie odmawiali zmiany stanowiska ze względu na obawę przed nimi. Pamiętajcie po drugiej stronie są ludzie, tacy sami jak Wy. Także do dzieła, ćwiczcie, praktykujcie i pamiętajcie strach ma wielkie oczy więc można łatwo w nie trafić😉.

2 odpowiedzi na “Występować każdy może, a czasem musi…”

  1. Niedługo będę prowadziła pierwsze, samodzielnie opracowane szkolenie – stres po czubek głowy ☺️ Na pewno skorzystam z rad zawartych w artykule -dziękuję za niego.

Skomentuj Baba na LEANie Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *